0

Wissa Szczuczyn – Sparta Augustów 4:1

Niespodzianki w Szczuczynie nie było, chociaż być mogła, bowiem Sparta Augustów w meczu z walczącą o awans do III ligi Wissą miała cztery setki i wszystkie zmarnowała. Szkoda, że w piłce nożnej nie przyznaje się chociażby jednego punktu za ładną grę.

Wissa Szczuczyn – Sparta Augustów 4:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Bondziul 37, 2:0 P. Marcinkiewicz 65, 2:1 Sobolewski 68, 3:1 Marcinkiewicz 80, 4:1 Bondziul 88.

Sparta: Putra – Sakowicz, Pieślak, Niedźwiecki, P. Zaniewski, Żukowski, Lazebnyk, Sobolewski, Urban (75. Kopiczko), Mickiewicz, Wilczewski

– W pierwszych 20 minutach, przy stanie 0:0 mieliśmy cztery sytuacje sam na sam z bramkarzem Wissy i żadnej nie wykorzystaliśmy. To się zemściło, a pierwszego gola straciliśmy po kuriozalnym błędzie obrony. Mamy wielki żal do siebie, bo być może tego meczu byśmy nie wygrali, ale mógłby on wyglądać inaczej. Niestety w piłce punkty są za strzelone gole, a nie za ładną dla oka grę – podsumował mecz w Szczuczynie Jacek Bayer, trener Sparty.

Mateusz Lisowski (piłkarz Wissy): Wygraliśmy zasłużenie, ale rezultat mógł być inny, gdyby nie zmarnowana znakomita okazja Sparty w pierwszej połowie. Zaprzepaścili sytuację sam na sam z golkiperem. Później po strzeleniu gola, grało się nam już znacznie łatwiej.

źródło: suwalki24.pl